PYTANIE O RYSOWANIE 3/2018 – Jaka jest różnica między dziećmi, a ich rodzicami?

| Brak komentarzy
Rysowanie to dla mnie:
  • przyjemność (7),
  • bazgroły (w czasie rozmowy przez telefon),
  • umiejętność, której zazdroszczę innym,
  • dobra rozrywka,
  • relaks (2),
  • zabawa,
  • marzenie (2),
  • sztuka.

 

Takie odpowiedzi ujrzałam na kolorowych kartkach u rodziców i ich pociech, które pojawiły się na jednym z moich warsztatów.  Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, zamiast 12-latków, których się spodziewałam, zjawili się 6-8-latkowie, a nawet i młodsi uczestnicy zajęć.

 

Uwierz mi, te parę lat różnicy, w tym wieku, w takiej grupie, jest ogromną różnicą – różnicą z kategorii lat świetlnych.

 

Na szczęście to, co miałam ze sobą,  pozwoliło mi na konieczne w tym przypadku zmiany. Z części ćwiczeń zrezygnowałam, część uprościłam, część dodałam, a w niektórych przypadkach korzystałam z pomocy  rodziców. Jak chociażby w zadaniu, gdzie trzeba dokończyć  zdania „Rysowanie to dla mnie…”, bo nie wszyscy jeszcze pisali. Oczywiście w kontekście całego warsztaty nie miało to w ogóle znaczenia – w końcu warsztat był o rysowaniu. 

 

Było kolorowo, było rysunkowo i bardzo aktywnie. Myślę, że wyszło dobrze, a uśmiech dzieciaków wychodzących z warsztatów, tylko mnie w tym utwierdzał.  Ale wróćmy do początku.

 

Taka mieszanka uczestników spowodowała, że baczniej przysłuchiwałam się odpowiedziom do zadania dokończ zdanie. Zastanawiałam się, co i od kogo usłyszę.

 

A Ty?

 

Kiedy czytasz tę listę ze wstępu, to jak myślisz? Które z tych odpowiedzi są odpowiedziami dzieci, a które ich rodziców?
Czy aż tak bardzo różnimy się w podejściu do rysowania, jak nam się wydaje? Czy może jest bardzo podobnie?

 

Daj znać.
Wszystkiego rysunkowego!
Jadźka